23 maja 2018

Recenzja filmu: "Planeta Singli"

Hej kochani!
Ostatnio miałam okazję oglądać bardzo fajny film pt. "Planeta Singli". I w dzisiejszym wpisie chciałabym o tym filmie co nieco powiedzieć. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, to zapraszam do czytania.

Planeta Singli jest to komedia romantyczna z roku 2016 w reżyserii Mitii Okorna nakręcony w Polsce.

Obsada filmu:

  • Maciej Stuhr- Tomek Wilczyński
  • Agnieszka Więdłocha- Ania Kwiatkowska
  • Piotr Głowacki- realizator Marcel
  • Weronika Książkiewicz- Ola
  • Tomasz Karolak- Bogdan
  • Joanna Jarmołowicz- Zośka
  • Ewa Błaszczyk- Oktawia
  • Michał Czernecki- Antoni Bieńczycki
  • Danuta Stenka- matka Ani
  • Paweł Domagała- Piotr Malinowski
  • Katarzyna Bujakiewicz- Maria

Główną bohaterką filmu jest Ania, która ma prawie trzydzieści lat i poszukuje przez portale randkowe partnera. Pewnego dnia w walentynki umawia się na randkę z pierwszym kandydatem. Gdy ten nie przychodzi, dosiada się do niej showman Tomek, który prowadzi program telewizyjny. Gdy ten zaczyna działać dla Ani na nerwy, dziewczyna wstaje i odchodzi. Kilka dni później Tomek spotyka Anię przed szkołą, w której prowadzi kółko muzyczne i proponuje jej pewną propozycję. Dziewczyna się na to godzi. Tak mijają dni, Ania umawia się na randki z różnymi mężczyznami. Ania ma przyjaciółkę, która nazywa się Ola. Ola mieszka z mężem Bogdanem i pasierbicą. Zośka nie lubi macochy i próbuje pozbyć się jej z domu. W końcu jej się to udaje i Ola wyprowadza się z domu do przyjaciółki. Ania jednocześnie szuka partnera i prowadzi w szkole kółko muzyczne. Tomek prowadzi program telewizyjny, w którym wyśmiewa się z kobiet i mężczyzn szukających partnerów przez internet. Po pewnym czasie zakochuje się w Ani. Dziewczyna przygotowuje przedstawienie w szkole. W tym wszystkim bierze również udział Antoni i Maria.

1. Co Tomek zaproponował dla Ani?
2. Jakim sposobem Zośka pozbyła się macochy z domu?
3. Czy Ania zakochała się i jest szczęśliwa?
4. Czy Ola z Bogdanem wrócą do siebie?
5. Czy Tomek nadal wyśmiewa się z kobiet i mężczyzn szukających miłość przez internet? 
6. Jak wyglądało przedstawienie zorganizowane przez Anię?
7. Co Tomek zrobił ze swoją miłością do Ani?
8. Kim jest Maria i Antoni?
9. Czy Zośka polubi macochę?
Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź po obejrzeniu całego filmu.

Moja opinia:
Dla mnie film bardzo się podobał. Jest taki lekki i przyjemnie się go ogląda. Idealny na wieczór z chłopakiem, przyjaciółką czy z rodziną. W filmie są momenty śmieszne, ale również takie, podczas których lecą łzy. Są poruszane aktualne tematy takie jak: szukanie miłości czy problemy w związku. Film polecam każdemu!

Moja ocena wynosi 10/10



Oglądaliście ten film lub macie zamiar go oglądać? Jaka jest wasza opinia na temat tego filmu? Do następnego!

11 maja 2018

Przyjaciel na całe życie

Hej kochani!
Kim tak w ogóle jest przyjaciel? Według wikipedii: przyjaciel to osoba, którą darzy się przyjaźnią.
Według mnie przyjaciel to osoba, która jest nam bardzo bliska, tuż za rodziną, która jest w stosunku do nas lojalna i szczera, cały czas będzie nas wspierać i za każdym razem będzie stała za nami murem, nawet jeśli nie mamy racji, a kiedy będziemy spadać na dno, złapie nas i pociągnie do góry. 
W dzisiejszym świecie bardzo trudno jest znaleźć takiego przyjaciela. Większość ludzi jest fałszywa albo dwulicowa. Czasami się też zdarza, że jest to przyjaźń w jedną stronę. Jedna osoba jest na każde zawołanie "przyjaciółki", pomaga jej jak może. Jednak ze strony przyjaciółki nie może niczego oczekiwać, bo nic nie dostanie.

Małym dzieciom o wiele łatwiej jest zawierać nowe przyjaźnie, bo one nie patrzą na to, czy ktoś jest fałszywy, czy dwulicowy. Dla nich liczy się tylko zabawa. I takie przyjaźnie zostają przyjaźniami na całe życie. Ja też mam taką bardzo dobrą koleżankę. Poznałyśmy się w szkole podstawowej i znamy się do tej pory. Czasami piszemy ze sobą i się spotykamy.

W późniejszym wieku już bardzo ciężko jest znaleźć przyjaciółkę. Ciężko jest nam zaufać i się przed kimś otworzyć, a zwłaszcza gdy kiedyś ktoś nas zranił.
Ostatnio siedząc i pijąc herbatę, doszłam do wniosku, że moją jedyną najlepszą, prawdziwą przyjaciółką, która zawsze będzie chciała dla mnie dobrze, jest mój chłopak. Z żadną dziewczyną nie będę miała takich relacji jak z nim. I nie mówię tu o tym, że jesteśmy parą. Chodzi mi o to, jak się z nim dogaduje, przy nim jestem sobą, nikogo nie udaje. Wszystko o mnie wie i się nie boję mu cokolwiek powiedzieć. To właśnie z nim piję herbatki i opowiadam mu, jak brzydko dzisiaj wyglądała Kasia czy jakie paskudne spodnie kupiła Basia. I według mnie takie przyjaźnie są najlepsze, ponieważ chłopak nigdy się od ciebie nie odwróci, nie będzie na Ciebie gadał czy nie będzie Cię wyśmiewał. Będąc małym dzieckiem, marzyłam o tym, żeby w przyszłości mieć takiego chłopaka, który będzie jednocześnie moim chłopakiem i przyjacielem. Kto jest w takiej samej sytuacji, to rozumie, o co mi chodzi i wie jakie to piękne uczucie.

Jeśli zaś przyjaźnicie się z jakąś dziewczyną, to uważajcie na takie przyjaźnie, chyba że znacie się kupę czasu i macie do niej pełne zaufanie, bo dziewczyny często mogą się okazać fałszywe i dwulicowe. Jak to się mówi: "Aby poznać człowieka, trzeba beczkę soli z nim zjeść". Dlatego uważajcie, kogo nazywacie swoim przyjacielem. Bo kolegować się można z każdym, ale przyjaźnić się to już nie.
A jak jest u Was? Macie takiego prawdziwego przyjaciela? Opowiadajcie w komentarzach! Chętnie poczytam :) 

4 maja 2018

Koniec szkoły / matura

Hej kochani!
Dzisiejszy wpis piszę już jako absolwentka szkoły średniej. Nastał już ten czas, kiedy musiałam pożegnać się z przyjaciółmi, nauczycielami i ze szkołą. Przyznam szczerze, że będzie mi tego brakowało, tej rutyny szkolnej. Jednak jeszcze nie pożegnałam się na dobre ze szkołą, bo wrócę do niej aż pięć razy. Przede mną najważniejszy egzamin w życiu, egzamin dojrzałości.

Pierwszy egzamin miałam już dzisiaj. W porównaniu do egzaminu gimnazjalnego stres, który miałam dzisiaj, był minimalny. Temat rozprawki nie był taki trudny. Jedynie co było trudne to pytania, jeśli chodzi o test czytania ze zrozumieniem. Jednak ja nie jestem egzaminatorem i nie mi to oceniać. Następny będzie w poniedziałek z matematyki. Tu nie będzie już tak kolorowo. Matematyka chyba sprawia problem każdemu uczniowi. Najgorsze egzaminy to będą ustne. Wtedy już na pewno dopadnie mnie stres. Jednak mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A jak tam u was? Piszecie matury czy może macie dłuższą majówkę?


"Nie do wiary jak szybko płynie czas,
wczoraj mali dziś dorosły świat
wciąż pamiętam pierwszy szkolny dzień
tak wyraźnie widzę to..."



18 lutego 2018

Skuteczne sposoby, aby zaliczyć każdy sprawdzian

Hej kochani!
Ze względu na to, że jestem tegoroczną maturzystką, to nauka w tym roku jest dla mnie ważna. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem na skuteczną naukę. Nie będę wymieniać po kolei punktów, co należy robić, aby mieć te piątki i szóstki lub żeby zdać egzaminy i maturę. Od razu mówię, że ten post jest dla wszystkich. Nie tylko dla tych, co zdają jakieś egzaminy, ale również dla tych, którzy po prostu chcą mieć dobre oceny. Do szkoły chodzę już dobrych kilka lat i przez ten czas zauważyłam, co jest dla mnie ważne w nauce. Jeśli ty również chcesz się o tym dowiedzieć, zapraszam do czytania.

1. Rób notatki i używaj kolorów
Jak dla mnie jest to bardzo ważne. Ciężko jest mi się uczyć, gdy widzę zeszyt, a tam jest wszystko napisane jednym długopisem. Wtedy trudno się odnaleźć. Znaleźć coś, co jest nam na ten moment potrzebne. Jak się używa kolorowych długopisów, podkreśla najważniejsze rzeczy, wtedy bez problemu znajdziemy potrzebną informację. Żeby nauka była skuteczna, rób swoje notatki. Przepisuj na osobne kartki tylko te najważniejsze rzeczy, aby tylko tego się nauczyć. Możesz to napisać swoimi słowami, żeby lepiej wchodziło do głowy.
2. Wybierz odpowiednią porę do nauki
Z własnego doświadczenia wiem, że dla mnie najlepiej się uczyć rano lub przedpołudniem. Wtedy mój umysł lepiej pracuje i szybciej potrafię zapamiętać, to co muszę. Dla innych zaś nauka lepiej wchodzi do głowy wieczorem. Dlatego znajdź odpowiednią porę dla siebie i wtedy zajmij się nauką. Nie ma co się męczyć wieczorem, gdy na przykład łatwiej Ci się uczyć rano. Dlatego zostaw naukę na rano.

3. Używaj długopisów z firmy Zakazany Długopis®
Zarówno Wy, jak i ja dobrze wiemy, że w szkołach są takie przedmioty, które nam w życiu się nie przydadzą. W szkole w tym roku uczę się historii, na maturze jej nie zdaję. Dla mnie ten przedmiot jest nudny i w ogóle mnie nie interesuje. Dlatego, po co mam marnować czas, siedzieć i się go uczyć, skoro mogę skorzystać z Zakazany Długopis®. A w tym czasie mogę się uczyć do przedmiotów, które będę zdawała na maturze. Ale o co chodzi z tym długopisem? Już mówię. Jest to specjalny długopis, który zawiera specjalną, przezroczystą osłonkę. Pod osłonkę wkładamy ściągę o wymiarach 10cm x 3,2cm. I z takim długopisem idziemy na lekcję. Z daleka ściąga jest w ogóle niewidoczna. Tylko ty ją widzisz. Dlatego bez żadnego stresu, możesz siedzieć, gdziekolwiek tylko chcesz i żywcem przepisywać z długopisu. Jest to duże ułatwienie dla osób, które nie lubią się uczyć jakiegoś przedmiotu. Nie oszukujmy się, kto ani razu nie ściągał. Nie znam takiej osoby. Dlatego już nie musicie pisać karteczek, chować ich po piórnikach czy ściągać z telefonu. Teraz jest łatwiejszy sposób, dzięki któremu będziecie mieli lepsze oceny. Zaczął się drugi semestr i chyba każdy chciałby mieć jak najlepsze oceny. Długopisy można kupić na tej stronie https://zakazanydlugopis.pl Dlatego nie czekajcie tylko kupujcie.




KONKURS
Na koniec mam dla Was konkurs. Do wygrania jest długopis firmy Zakazany Długopis® oraz zeszyt. Wygrać może jedna osoba.
Zasady:

  1. Musisz zaobserwować mojego bloga
  2. Polubić stronę Zakazany Długopis® oraz mojego fanpage
  3. W komentarzu napisać, jakie są Twoje skuteczne sposoby na naukę oraz podać e-mail
Konkurs trwa do końca lutego. Ostatniego dnia miesiąca zostaną podane wyniki. Wygraną osobę wybiorę na podstawie pytania zawartego w zasadach. Im ciekawsza odpowiedź, tym większa szansa na wygraną. Będzie sprawdzone, czy zostały spełnione warunki konkursu. Do wygranego napiszę e-mail, jeśli nie będzie odpowiedzi w ciągu trzech dni, będzie wybierana kolejna osoba. Koszt wysyłki pokrywam ja (na terenie Polski). Życzę Wszystkim powodzenia!

1 lutego 2018

Facebook jako zabieracz czasu

Hej kochani!
W tak piękny poranek siedzę z kubkiem gorącej herbaty i próbuję napisać wpis na temat, który mnie nurtuje od dłuższego czasu. A dotyczy on mediów społecznościowych. Zastanawiam się, czy ludzie choć przez chwilę nie mogą odłożyć telefon na bok i porozmawiać z bliską nam osobą bez trzymania telefonu w ręku. Żyjemy w takich czasach, gdy ciężko jest wytrzymać kilka godzin bez telefonów. Trzeba być na bieżąco ze światem oraz z tym, co się dzieje.

Spotkałam się kiedyś z taką sytuacją, że koleżanka dość mi bliska, której się zwierzałam, siedziałyśmy w szkole i rozmawiałyśmy o jakiś tam głupotach, ona w ręku trzymała telefon. Siedzimy, rozmawiamy a do tej dziewczyny przyszła wiadomość, a ona do mnie z takim tekstem: "poczekaj, tylko odpiszę". Ja jestem osobą wyrozumiałą, więc nic jej nie powiedziałam, tylko czekałam, aż odpisze. A później dalej wróciliśmy do rozmowy. Teraz gdy się tak zastanawiam, to chyba powinnam była jej zwrócić uwagę. Ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam, że siedzę z koleżanką, a nagle ktoś do mnie pisze to mam odpisać? Jeśli coś ważnego to rozumiem. Ja jestem tego zdania, że jak przebywamy z kimś, to telefon powinniśmy odłożyć i najlepiej wyciszyć, aby nam nie przeszkadzał.
Druga sytuacja, trochę podobna do tej pierwszej. Razem z moim chłopakiem pojechaliśmy na weekend do mojej drugiej koleżanki. I wieczorem graliśmy w karty, we czwórkę, ponieważ jeszcze był chłopak tej koleżanki. W pewnym momencie ona wzięła telefon i zaczęła coś tam przewijać, prawdopodobnie Facebooka. Nie zwracałam jej uwagi, ponieważ byłam u niej w gościach i tak nie wypada. A czy wypada siedzieć w towarzystwie i przeglądać internet?

W XXI wieku młodzież jest bardzo uzależniona od telefonów. A telefony są pochłaniaczem czasu. Wejdziesz na facebooka i minie ponad godzina. W tym czasie można posprzątać pokój, odrobić lekcje czy wyjść na spacer i się dotlenić. Ja kiedyś też byłam uzależniona, być może nadal jestem, ale z tym walczę. Już jakiś czas temu wyłączyłam powiadomienia i wchodzę na media społecznościowe wtedy kiedy, chcę, a nie wtedy kiedy muszę. Gdy spotykam się z rodziną, przyjaciółmi czy znajomymi staram się telefon trzymać daleko od siebie. Dla mnie jest ważna obecność ich czy rozmowa. Jakieś nowe zdjęcie czy komentarz może poczekać. Sprawdzę to później. Dlatego wy też zróbcie ten krok. Wyłączcie powiadomienia i odłóżcie telefon, chociaż na chwilę. Do następnego!

29 stycznia 2018

Ferie = nauka

Hej kochani!
Od tygodnia mam ferie zimowe. Pierwszy tydzień przeznaczyłam na odpoczynek i relaks. W drugim tygodniu chciałabym zająć się nauką. Jestem tegoroczną maturzystką dlatego tej nauki mam od groma. Na dodatek mam trochę zaległości i muszę uzupełnić zeszyty. Przedmioty, jakie będę zdawać na maturze to j.polski, matematyka, j.rosyjski i przedmiot rozszerzony to chemia. Jak dla mnie najgorsze będą ustne. Z pisemnymi sobie poradzę. Zostało bardzo mało czasu, a nauki jest bardzo dużo. Jak to mój nauczyciel od matematyki powiedział: "Jesteśmy w lesie". Mam nadzieję, że do maja z tego lasu wyjdziemy :D


W grudniu zmienili nam plan i jak dla mnie jest w porządku. Tylko raz w tygodniu kończę o 15 a tako to wcześniej. Gdy nam zrobią dodatkowe zajęcia z tych przedmiotów do matury, to już chyba codziennie będę kończyć o 15, ale zawsze mogło być gorzej. Następne posty będą o wiele dłuższe, będą z lepszymi zdjęciami i przede wszystkim z lepszym tekstem.

A jakie wy macie plany na ferie? Do następnego!

18 stycznia 2018

Egzaminy egzaminy... i po egzaminach

Hej kochani!
Jak dawno tutaj nie pisałam, a to ze względu na to, że musiałam się uczyć do egzaminów. Codziennie miałam przedmioty zawodowe, codziennie nauczyciele zadawali coś do domu i trzeba było się skupić na lekcjach. Żeby tego było mało nauczyciele, którzy przygotowują nas do matury, nie odpuszczali i u nich też trzeba było się uczyć. Więc co ja bym nie robiła i tak musiałam poczekać do egzaminu, aż skończą się w końcu przedmioty zawodowe. Teraz tylko zostało przygotowywać się do matury.
Jeśli chodzi o egzaminy zawodowe, to w pierwszym dniu miałam praktykę a w drugim teorię. Na praktyce dostaliśmy zadanie obliczeniowe i trzeba było wypisać zapotrzebowanie surowcowe, zrobić kalkulację kosztów, obliczyć średnią ważoną, obliczyć ilość tłuszczu w jadłospisie i wypisać potrzebną zastawę stołową. Egzamin nie był trudny, ale był skomplikowany. Trzeba było się zastanowić i pomyśleć. Wyniki będą dopiero w marcu. Wtedy się okaże, jak poszło. Egzamin teoretyczny poszedł mi bardzo dobrze, były tak banalne pytania, że każdy by na nie odpowiedział. Było też dużo liczenia, więc kto jest słaby z matematyki, mógł nie dać sobie rady. Odpowiedzi z tego egzaminu były już dostępne w internecie tego samego dnia na wieczór. Na chwilę obecną wiem, że teorię zdałam, w marcu okaże się jak z praktyką. Trzymajcie kciuki, żebym też zdała!

Założyłam aska, więc zapraszam do zadawania pytań ---> Ask.fm

15 października 2017

Książka uczy

Hej kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale nie zgadniecie ile mam nauki w klasie maturalnej. Kończę późno, gdy wracam do domu, uczę się, a już później nie mam ochoty, aby ułożyć kilka zdań i dodać nowy wpis. Dlatego nowych wpisów będziecie mogli się spodziewać w weekend co tydzień lub co dwa tygodnie.

Przechodząc do tematu dzisiejszego wpisu, chciałabym porozmawiać o książkach. Młodzi ludzie bardzo rzadko czytają książki, być może dlatego, że uważają to za nudne zajęcie lub lektury, które mamy w szkole źle się kojarzą z czytaniem. A to bardzo duży błąd. Według mnie książka uczy. Może nauczyć bardzo wiele, zaczynając od wyobraźni, kończąc na poprawnym układaniu zdań. I to widać na co dzień kto czyta a kto nie.


Plusy czytania książek
  • Nasza wyobraźnia staje się większa
  • Zasób słownictwa staje się bogatszy
  • Umiemy poprawnie układać zdania
  • Robimy bardzo mało błędów ortograficznych
  • Czytając coś na głos nie przekręcamy zdań
  • Miło spędzamy czas
  • Możemy znaleźć nową pasję
  • Mamy więcej tematów do rozmów

I jak widać, tych plusów jest bardzo dużo. Jakby się zastanowić jeszcze więcej można ich znaleźć. Będąc w szkole podstawowej lub w gimnazjum też nie lubiłam czytać książek. Może raz na jakiś czas przeczytałam. Gdy poszłam do technikum, polubiła czytanie książek. Znalazłam odpowiednie dla siebie, które mnie interesują i które lubię czytać.
Lektury szkolne mogą odstraszyć od czytania. Te książki są pisane trudnym językiem i na dodatek fabuła nie jest zbyt ciekawa. Oczywiście nie wszystkie, ale większość. Często tak bywa, że ktoś bardzo lubi czytać książki, ale lektury szkolne już nie przeczyta. To dlatego, że każdy ma inny gust i musi znaleźć odpowiedni gatunek dla siebie.
Dlatego zachęcam wszystkich, żeby czytali książki i odkrywali nowe pasje. A wy lubicie czytać książki? W komentarzach możecie pisać tytuły najlepszych książek, jakie przeczytaliście. Do następnego!