Uśmiechnij się!

Uśmiechnij się!

Hej kochani!
Czym jest uśmiech? Uśmiech jest bezinteresownym gestem, który może wykonać każdy z nas. Nic nie kosztuje a może komuś polepszyć dzień. Gdy się uśmiechamy stajemy się spokojniejsi, nerwy odchodzą na bok, dzień, który był wcześniej ponury staje się lepszy. Czasami bywają takie momenty w życiu, że nie potrafimy się uśmiechać, mimo tego powinniśmy pamiętać o nim i starać się mieć go na twarzy. Wiadomo, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Nie powinniśmy się przejmować głupotami, tylko starać się aby uśmiech nie schodził nam z twarzy.

"Uśmiech to najpiękniejszy makijaż kobiety"
Zgadzacie się z tym cytatem? Ja w 100% się z nim zgadzam. Żadne cienie, podkłady czy kredki nie sprawią, że będziemy mieli najpiękniejszy makijaż. To właśnie uśmiech na naszej niepomalowanej twarzy sprawi, że będzie ona piękna. Mężczyzna nie zakocha się w dziewczynie bo ma bardzo ładnie pomalowane usta na czerwono. On się zakocha w jej uśmiechu, który znajduje się na jej twarzy.
Najszczerszy uśmiech można spotkać u małych dzieci. Gdy się one do Ciebie uśmiechają od razu dzień staje się lepszy.
Gdy zaczniemy uśmiechać się do małego dziecka, to ono ten uśmiech odwzajemni, co więcej będzie rozpromienione i będzie uśmiechnięte od ucha do ucha. Gdy uśmiechniemy się do dorosłego człowieka, on zacznie się na nas dziwnie patrzeć a w głowie sobie pomyśli, że jesteśmy jacyś nienormalni. Niestety tak to w tych czasach bywa, że mało ludzi się do siebie uśmiecha. A przecież to mały, prosty gest, który może poprawić komuś dzień. A wiadomo, że uśmiech rodzi uśmiech. Dlatego moi drodzy uśmiechajmy się częściej, nawet wtedy gdy za oknem pada deszcz, gdy będziemy mieli doła lub po prostu coś nie będzie szło po naszej myśli. Bo jak już wiadomo, najpiękniejszym kosmetykiem nie tylko kobiet ale również i mężczyzn jest uśmiech! Do następnego!
Powrót do szkoły | motywujące cytaty

Powrót do szkoły | motywujące cytaty

Hej kochani!
Większość z Was pewnie od poniedziałku wróciła już do szkoły. Te wakacje dobiegły już końca. Dla mnie osobiście bardzo szybko minęły. Jednak ja już w tym roku nie usiądę w ławce szkolnej. I muszę Wam się przyznać, że będzie mi bardzo tego brakowało, tej rutyny szkolnej. Jednak w życiu nie chodzi o to, żeby stać w miejscu, tylko żeby podążać dalej. Dlatego jeden etap się kończy, a drugi zaczyna.
W dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z motywującymi cytatami. Wiadomo, że każdemu na początku ciężko będzie się zorganizować, zmotywować się do nauki. Dlatego postanowiłam pogrzebać trochę w internecie i znalazłam 11 moim zdaniem wspaniałych cytatów, które zmotywują każdego do nauki!

1. "Nauka to podróż, która trwa przez całe życie. Dla otwartych umysłów świat jest pełen pytań, na które warto poznać odpowiedzi."

2. "Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami."

3. "Wykształcenie, podobnie do ubrania, winno być starannie dopasowane do osoby. Zbyt małe uwiera, za obszerne śmieszy."

4. "Poświęcaj tyle czasu na ulepszanie siebie, byś nie miał go na krytykę innych."

5. "Wykształcenie to dobro, którego nic nie jest w stanie nas pozbawić."


6. "Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia."

7. "Dobra szkoła nie produkuje geniuszy, tylko zdrowe społeczeństwo."

8. "Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć."

9. "Najlepszą zemstą jest ogromny sukces."

10. "Co my wiemy, to tylko kropelka. Czego nie wiemy, to cały ocean."

11. "Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę."

Mam nadzieję, że tymi cytatami zmotywowałam Was do nauki i nowy rok szkolny zaczniecie w 100% zmotywowani i gotowi na każdy sukces oraz niestety porażkę. Powodzenia w szkole i do następnego!
Rób to co kochasz!

Rób to co kochasz!

Hej kochani!
W dzisiejszych czasach nie mamy na nic czasu, żyjemy w pośpiechu i za wszystkim gonimy. Nie mamy czasu na nasze przyjemności, pasje czy zainteresowania. Nie ma zbyt dużo ofert pracy i musimy łapać jakiejś, żeby mieć pieniądze. Nie robimy tego, co kochamy, tylko robimy coś, bo musimy. A to jest bardzo duży błąd. W życiu nie chodzi o to, żeby być nieszczęśliwym, ale o to, żeby to szczęście z nami było. Ostatnio odsunęłam od siebie wszystkie swoje pasje. Nie wiem, dlaczego tak się stało. Nie miałam na nic ochoty i dzień przelatywał mi bardzo szybko. Postanowiłam to zmienić.

  1. Jedną z moich pasji jest blogowanie. Od zawsze lubiłam pisać. Od tego tygodnia postaram się to zmienić. Posty będą o wiele częściej niż były dotychczas. Czasami brakowało mi zdjęć i było to wymówką, ale zawsze można znaleźć rozwiązanie, dlatego nie wolno się poddawać!
  2. Od zawsze lubiłam aktywność fizyczną, mimo tego, że w szkole na wf nie ćwiczyłam, to lubiłam jeździć na rowerze, biegać czy chodzić na siłownię. Dlatego postaram się to zmienić i w tygodniu trzy razy będę uprawiała jakąś aktywność fizyczną. 
  3. Jestem osobą sentymentalną i lubiłam zbierać rzeczy, które mi o czymś przypominają, mam zamiar nadal to robić. Po jakimś czasie jak przeglądasz pudełko z pamiątkami, to wracają wspomnienia i wtedy człowiek jest szczęśliwy. 
  4. W tym roku skończyłam szkołę, chodziłam do technikum i nie muszę iść na studia. Postanowiłam szukać pracy. Nie będę brać pierwszej lepszej tylko po to, żeby mieć pieniądze. Postanowiłam, że znajdę taką, która będzie dawała mi radość i do której będę kochała chodzić. Niektórzy w tej chwili mogą pomyśleć, że jestem wybredna. Nie, chcę być po prostu szczęśliwa. A praca, do której chodzę na siłę, na pewno to szczęście mi nie da.
  5. Lepiej mieć kilku prawdziwych przyjaciół niż całe grono fałszywych. Ostatnio niektórzy ludzie sprawiali, że chodziłam smutna, musiałam prosić ich o chwilę uwagi, gdybym się pierwsza nie odzywała, to oni nie wiedzieliby co u mnie słychać. Dlatego, po co mi tacy znajomi. Nie lepiej mieć mniejszą ilość a bardziej wartościowych? Jak to się mówi, nie liczy się ilość, tylko jakość! Pamiętajcie o tym!
  6. Rozwijać się w pozostałych pasjach. Od małego lubiłam robić zdjęcia. Najpierw robiłam telefonem, dopiero potem dostałam aparat. Przez rok szkolny aparat leżał w koncie (aż przykro się robi, gdy to piszę) i używałam go tylko, jak była jakaś okazja typu święta, urodziny. Chodziłam do szkoły gastronomicznej i uwielbiam gotować. Gdy skończyłam szkołę to i "skończyłam" gotować. Gotuję tylko wtedy, gdy muszę. Dlatego chcę to zmienić, chcę się rozwijać w tych dwóch dziedzinach.
  7. Czytać książki, oglądać filmy i seriale. Jakiś czas temu zaczęłam czytać pewną serię książek i w żaden sposób nie mogę skończyć jej czytać. Znam bardzo dużo tytułów filmów i seriali, które bardzo chciałabym obejrzeć. Dlatego postaram się, chociaż trzy razy w tygodniu coś obejrzeć lub przeczytać. 
Jak widzicie, w życiu nie chodzi o to, żeby robić coś na siłę, bo wtedy w żaden sposób nie będziemy szczęśliwi. A jak będziemy chodzić smutni, zdenerwowani i nerwowi to będziemy oddziaływać na inne osoby. Dlatego jak my będziemy smutni, to ktoś inny też będzie smutny. Dlatego nie czekajcie ani chwili dłużej i zmieńcie w swoim życiu to, co sprawia, że jesteście smutni! A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Z chęcią się dowiem! Do następnego!
Dlaczego związki tak szybko się rozpadają?

Dlaczego związki tak szybko się rozpadają?

Hej kochani!
Miłość- głębokie uczucie do drugiej osoby, któremu zwykle towarzyszy pożądanie; silna więź, jaka łączy ludzi sobie bliskich; poczucie silnej więzi z czymś, co jest dla kogoś wielką wartością; głębokie zainteresowanie czymś; znajdowanie w czymś przyjemności; obiekt czyichś uczuć i pragnień. Tak słownik języka polskiego definiuje słowo miłość. A jak jest na prawdę? Mamy XXI wiek w tych czasach jest bardzo ciężko o jakąkolwiek szczerą relację. Nie ważne czy jest to przyjaźń, czy miłość. Od zawsze uważałam, że nie ma prawdziwej przyjaźni. Żadna osoba nie potrafiła pokazać mi, że jednak się mylę. Teraz również uważam, że nie ma prawdziwej miłości. Związki, które miały być do końca życia, rozpadają się. Czemu się tak dzieje? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

" Nie wystarczy pokochać,
Trzeba jeszcze umieć
Wziąć tę miłość w ręce,
I przenieść ją przez całe życie.''
Auguste Bekannte 

Brak rozmowy
Jednym powodem tego jest brak rozmowy. Ludzie, którzy są w związku, nie potrafią ze sobą rozmawiać. Gdy pojawiają się jakieś problemy, zamiatają je pod dywan, proponują przerwę czy co gorszego chcą się rozstać. I to się nazywa miłość? Gdy pojawia się problem, to jest powód do rozstania? Nigdy nie wierzyłam w coś takiego jak przerwa. U mnie nie ma czegoś takiego. Przecież problem nie zniknie, gdy zrobi się przerwę, on nadal będzie. Rozumiem przerwać temat i wrócić do niego następnego dnia, żeby trochę ochłonąć, uspokoić się, ale nie robić przerwy. Kolejnym powodem jest to, że ludzie nie potrafią słuchać. Nie słuchają tego, co druga osoba do nich mówi. I nie mówię tutaj o takim słuchaniu, żeby odpowiedzieć na pytanie. Tylko o słuchaniu sercem. A to nie jest takie łatwe.

Brak kompromisu, brak poświęcenia
Ludzie w tym wieku są samolubni. Liczy się tylko ich zdanie. Nie potrafią pójść na kompromis, a o poświęceniu nie ma mowy. Wiadomo, że w każdej relacji międzyludzkiej będą jakieś odmienne zdania. To jest normalne. Dlatego warto iść na kompromis. Warto ze sobą rozmawiać i znaleźć takie rozwiązanie, które będzie dobre dla każdej ze stron. Czasami warto się poświęcić. Jeśli naprawdę kochasz tę osobę, jeśli chcesz spędzić z nią resztę życia, to co ci szkodzi się poświęcić. Czasami można nie być takim zawziętym i zgodzić się na to, co proponuje druga osoba.
Coś się psuje = koniec związku
Każdy pewnie się zastanawia, dlaczego nasi dziadkowie jak poznali nasze babcie to byli z nimi aż do końca. Odpowiedź jest prosta, bo jak w domu przepali się żarówka, to wymieniasz żarówkę, a nie kupujesz nowy dom. Tak samo jest w związku. Jeśli się coś psuje, to starasz się to naprawić, a nie szukasz nowego partnera. Często spotykam się z takimi sytuacjami, że para, która była ze sobą naprawdę bardzo długo już nie jest razem. Oni, zamiast kupić nową żarówkę, to kupują nowy dom.

Wady, problemy, trudny charakter
Gdy poznajemy naszego partnera, jest ona dla nas idealny. Bez wad, bez żadnych problemów bez niczego. Po kilku miesiącach okazuje się, że jednak jakieś wady ma. Może z wyglądem ma coś nie tak, może z charakterem. Bywają dziewczyny z trudnym charakterem, tak samo, jak i chłopcy, ale czy to jest powód do rozstania? Jeśli jeden z partnerów ma trudny charakter czy jakieś wady to albo powinniśmy mu pomóc, albo to zaakceptować. Nie ma ludzi idealnych, nigdy nie było i nie będzie. A jeśli ktoś szuka ideału, to nigdy go nie znajdzie. Dlatego śmieszą mnie takie związku, które się rozstają z powodu wad drugiej osoby.

Podsumowując, w tych czasach bardzo rzadko można spotkać szczerą, prawdziwą miłość. Nad każdą relacją międzyludzką trzeba pracować nieważne czy to jest miłość, czy przyjaźń. Jeżeli będziemy zaniedbywać, udawać, że nic się nie dzieje, nie będzie rozmowy, to właśnie taka będzie miłość. Miłość, która jest tylko na pokaz, bo jak pojawiają się problemy, wady to już tej miłości nie ma. Dlatego, jeśli macie tą prawdziwą, jedyną miłość to Wam gratuluję, a jeśli nie macie, to życzę Wam powodzenia, żebyście ją znaleźli. Możecie napisać w komentarzach Wasze spostrzeżenia na ten temat. Do następnego!
Ślub w wieku 19 lat

Ślub w wieku 19 lat

Hej kochani
Ślub jest bardzo dużym wydarzeniem w życiu każdej dziewczyny. Większość małych dziewczynek w dzieciństwie marzyła o księciu na białym koniu, o ślubie jak z bajki i o długiej i śnieżnobiałej sukni. Jednak na takie wydarzenie trzeba być gotowym i trzeba być w 100% pewnym, że to właśnie za tego mężczyznę chcesz wyjść i być razem do końca życia. Średnio dziewczyna wychodzi za mąż w wieku 25 lat, jednak są wyjątki, że już w wieku 22-23 lat dziewczyna jest w pełni gotowa, aby zostać mężatką. A co jeśli dziewczyna bierze ślub w wieku 19 lat? Szczerze mówiąc, jest to dla mnie głupota. 19 lat to jeszcze dzieciństwo. Jednak znam takie przypadki dziewczyn, które wzięły albo będą brać ślub, będąc jeszcze "dzieckiem". Według mnie te dziewczyny marnują sobie życie. Czemu marnują? W tym czasie co wychodzi się za mąż, kończy się jakby dzieciństwo i czas się ustatkować. Trzeba myśleć poważnie o życiu i nie będzie już imprez ani wypadów na miasto. Na dodatek osoba, która wychodzi za mąż, w wieku 19 lat nie ma czasu, aby się wyszaleć. Po ślubie pojawi się prawdopodobnie dziecko i zacznie się pranie, gotowanie, sprzątanie. Poza tym każda dziewczyna musi mieć świadomość, że po ślubie jej chłopak się zmieni i nie będzie już taki sam jak przed ślubem, kwiatki, czekoladki czy jakieś wycieczki. Rozumiem, gdy para jest ze sobą 4-5 lat i postanawia wziąć ślub. To już kawał czasu więc można powoli myśleć o wspólnej przyszłości, ale nie wtedy gdy para jest ze sobą dwa lata. Przecież oni praktycznie się nie znają. Ja jestem tego zdania, że najpierw trzeba dobrze poznać tę drugą osobę a dopiero później decydować się na takie wydarzenie. Tej parze życzę jak najlepiej, ale wątpię w to, że oni będą ze sobą aż do grobowej deski. Prędzej czy później się rozstaną i to dlatego, że będzie ich różniło bardzo dużo rzeczy, ponieważ wcześniej, gdy ze sobą "chodzili", lepiej się nie poznali.

Jednak są też takie przypadki, że para zaczęła ze sobą chodzić w liceum lub w technikum i bardzo dobrze się dogadują. Dziewczyna czuje, że to ten jedyny i że to właśnie ten mężczyzna będzie ojcem jej dzieci. Ja uważam, że jeśli para tak dobrze się dogaduje, to będzie ze sobą i nieważne czy wezmą ślub, czy nie. Jak ktoś jest komuś przeznaczony, to nic nie rozdzieli tego związku.

Dlatego, gdy ja słyszę o tym, że dziewczyna, będąc w moim wieku, bierze już ślub, to mam wrażenie, że ona tego chłopaka na siłę, chcę przy sobie zatrzymać. Może być również odwrotnie, że to chłopak chce zatrzymać przy sobie dziewczynę.
Moje zdanie jest takie, że nie warto brać ślubu w tak młodym wieku. Ślub to jest poważna decyzja i zobowiązuje już do pewnych rzeczy. A jeśli mąż po pewnym czasie już się znudzi albo małżeństwo źle będzie się dogadywało i co wtedy, rozwód? Dlatego najpierw trzeba bardzo dobrze to przemyśleć, a przede wszystkim trzeba być na to gotowym.


To jest tylko i wyłącznie moje zdanie na ten temat. A jakie jest wasze? Piszcie w komentarzach, chętnie poczytam. Do następnego!
Recenzja filmu: "Planeta Singli"

Recenzja filmu: "Planeta Singli"

Hej kochani!
Ostatnio miałam okazję oglądać bardzo fajny film pt. "Planeta Singli". I w dzisiejszym wpisie chciałabym o tym filmie co nieco powiedzieć. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, to zapraszam do czytania.

Planeta Singli jest to komedia romantyczna z roku 2016 w reżyserii Mitii Okorna nakręcony w Polsce.

Obsada filmu:

  • Maciej Stuhr- Tomek Wilczyński
  • Agnieszka Więdłocha- Ania Kwiatkowska
  • Piotr Głowacki- realizator Marcel
  • Weronika Książkiewicz- Ola
  • Tomasz Karolak- Bogdan
  • Joanna Jarmołowicz- Zośka
  • Ewa Błaszczyk- Oktawia
  • Michał Czernecki- Antoni Bieńczycki
  • Danuta Stenka- matka Ani
  • Paweł Domagała- Piotr Malinowski
  • Katarzyna Bujakiewicz- Maria

Główną bohaterką filmu jest Ania, która ma prawie trzydzieści lat i poszukuje przez portale randkowe partnera. Pewnego dnia w walentynki umawia się na randkę z pierwszym kandydatem. Gdy ten nie przychodzi, dosiada się do niej showman Tomek, który prowadzi program telewizyjny. Gdy ten zaczyna działać dla Ani na nerwy, dziewczyna wstaje i odchodzi. Kilka dni później Tomek spotyka Anię przed szkołą, w której prowadzi kółko muzyczne i proponuje jej pewną propozycję. Dziewczyna się na to godzi. Tak mijają dni, Ania umawia się na randki z różnymi mężczyznami. Ania ma przyjaciółkę, która nazywa się Ola. Ola mieszka z mężem Bogdanem i pasierbicą. Zośka nie lubi macochy i próbuje pozbyć się jej z domu. W końcu jej się to udaje i Ola wyprowadza się z domu do przyjaciółki. Ania jednocześnie szuka partnera i prowadzi w szkole kółko muzyczne. Tomek prowadzi program telewizyjny, w którym wyśmiewa się z kobiet i mężczyzn szukających partnerów przez internet. Po pewnym czasie zakochuje się w Ani. Dziewczyna przygotowuje przedstawienie w szkole. W tym wszystkim bierze również udział Antoni i Maria.

1. Co Tomek zaproponował dla Ani?
2. Jakim sposobem Zośka pozbyła się macochy z domu?
3. Czy Ania zakochała się i jest szczęśliwa?
4. Czy Ola z Bogdanem wrócą do siebie?
5. Czy Tomek nadal wyśmiewa się z kobiet i mężczyzn szukających miłość przez internet? 
6. Jak wyglądało przedstawienie zorganizowane przez Anię?
7. Co Tomek zrobił ze swoją miłością do Ani?
8. Kim jest Maria i Antoni?
9. Czy Zośka polubi macochę?
Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź po obejrzeniu całego filmu.

Moja opinia:
Dla mnie film bardzo się podobał. Jest taki lekki i przyjemnie się go ogląda. Idealny na wieczór z chłopakiem, przyjaciółką czy z rodziną. W filmie są momenty śmieszne, ale również takie, podczas których lecą łzy. Są poruszane aktualne tematy takie jak: szukanie miłości czy problemy w związku. Film polecam każdemu!

Moja ocena wynosi 10/10



Oglądaliście ten film lub macie zamiar go oglądać? Jaka jest wasza opinia na temat tego filmu? Do następnego!
Przyjaciel na całe życie

Przyjaciel na całe życie

Hej kochani!
Kim tak w ogóle jest przyjaciel? Według wikipedii: przyjaciel to osoba, którą darzy się przyjaźnią.
Według mnie przyjaciel to osoba, która jest nam bardzo bliska, tuż za rodziną, która jest w stosunku do nas lojalna i szczera, cały czas będzie nas wspierać i za każdym razem będzie stała za nami murem, nawet jeśli nie mamy racji, a kiedy będziemy spadać na dno, złapie nas i pociągnie do góry. 
W dzisiejszym świecie bardzo trudno jest znaleźć takiego przyjaciela. Większość ludzi jest fałszywa albo dwulicowa. Czasami się też zdarza, że jest to przyjaźń w jedną stronę. Jedna osoba jest na każde zawołanie "przyjaciółki", pomaga jej jak może. Jednak ze strony przyjaciółki nie może niczego oczekiwać, bo nic nie dostanie.

Małym dzieciom o wiele łatwiej jest zawierać nowe przyjaźnie, bo one nie patrzą na to, czy ktoś jest fałszywy, czy dwulicowy. Dla nich liczy się tylko zabawa. I takie przyjaźnie zostają przyjaźniami na całe życie. Ja też mam taką bardzo dobrą koleżankę. Poznałyśmy się w szkole podstawowej i znamy się do tej pory. Czasami piszemy ze sobą i się spotykamy.

W późniejszym wieku już bardzo ciężko jest znaleźć przyjaciółkę. Ciężko jest nam zaufać i się przed kimś otworzyć, a zwłaszcza gdy kiedyś ktoś nas zranił.
Ostatnio siedząc i pijąc herbatę, doszłam do wniosku, że moją jedyną najlepszą, prawdziwą przyjaciółką, która zawsze będzie chciała dla mnie dobrze, jest mój chłopak. Z żadną dziewczyną nie będę miała takich relacji jak z nim. I nie mówię tu o tym, że jesteśmy parą. Chodzi mi o to, jak się z nim dogaduje, przy nim jestem sobą, nikogo nie udaje. Wszystko o mnie wie i się nie boję mu cokolwiek powiedzieć. To właśnie z nim piję herbatki i opowiadam mu, jak brzydko dzisiaj wyglądała Kasia czy jakie paskudne spodnie kupiła Basia. I według mnie takie przyjaźnie są najlepsze, ponieważ chłopak nigdy się od ciebie nie odwróci, nie będzie na Ciebie gadał czy nie będzie Cię wyśmiewał. Będąc małym dzieckiem, marzyłam o tym, żeby w przyszłości mieć takiego chłopaka, który będzie jednocześnie moim chłopakiem i przyjacielem. Kto jest w takiej samej sytuacji, to rozumie, o co mi chodzi i wie jakie to piękne uczucie.

Jeśli zaś przyjaźnicie się z jakąś dziewczyną, to uważajcie na takie przyjaźnie, chyba że znacie się kupę czasu i macie do niej pełne zaufanie, bo dziewczyny często mogą się okazać fałszywe i dwulicowe. Jak to się mówi: "Aby poznać człowieka, trzeba beczkę soli z nim zjeść". Dlatego uważajcie, kogo nazywacie swoim przyjacielem. Bo kolegować się można z każdym, ale przyjaźnić się to już nie.
A jak jest u Was? Macie takiego prawdziwego przyjaciela? Opowiadajcie w komentarzach! Chętnie poczytam :) 
Koniec szkoły / matura

Koniec szkoły / matura

Hej kochani!
Dzisiejszy wpis piszę już jako absolwentka szkoły średniej. Nastał już ten czas, kiedy musiałam pożegnać się z przyjaciółmi, nauczycielami i ze szkołą. Przyznam szczerze, że będzie mi tego brakowało, tej rutyny szkolnej. Jednak jeszcze nie pożegnałam się na dobre ze szkołą, bo wrócę do niej aż pięć razy. Przede mną najważniejszy egzamin w życiu, egzamin dojrzałości.

Pierwszy egzamin miałam już dzisiaj. W porównaniu do egzaminu gimnazjalnego stres, który miałam dzisiaj, był minimalny. Temat rozprawki nie był taki trudny. Jedynie co było trudne to pytania, jeśli chodzi o test czytania ze zrozumieniem. Jednak ja nie jestem egzaminatorem i nie mi to oceniać. Następny będzie w poniedziałek z matematyki. Tu nie będzie już tak kolorowo. Matematyka chyba sprawia problem każdemu uczniowi. Najgorsze egzaminy to będą ustne. Wtedy już na pewno dopadnie mnie stres. Jednak mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A jak tam u was? Piszecie matury czy może macie dłuższą majówkę?


"Nie do wiary jak szybko płynie czas,
wczoraj mali dziś dorosły świat
wciąż pamiętam pierwszy szkolny dzień
tak wyraźnie widzę to..."



Copyright © 2014 Carpe Diem , Blogger