Sunday, June 18, 2017

Przy kawie

Hej kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale jest to spowodowane tym, że w maju miałam praktyki. I gdy przychodziłam po nich zmęczona do domu, nie miałam na nic ochoty, tylko żeby się położyć do łóżka. Na początku czerwca wróciłam do szkoły i musiałam się przyzwyczaić do tej szkolnej rutyny. Bo jednak miesiąc przerwy od szkoły i człowiek jest zdezorganizowany. Dzisiaj mamy weekend a jutro już ostatni tydzień szkoły. U mnie w szkole jutro jest rada, więc chyba idę tylko na pierwszą lekcję. Z pogodą też nie jest zbyt fajnie. Raz jest cieplutko, świeci słoneczko, a na drugi dzień robi się chłodno i pada deszcz. Oby, chociaż w wakacje była lepsza pogoda.
Lubię takie dni, kiedy mogę sobie usiąść, zrobić swoją ulubioną kawę lub herbatę i pić relaksując się.
Ostatnio w szafce znalazłam sławną kiedyś książkę "zniszcz ten dziennik". Przeglądając ją, zauważyłam, że dużo stron nie jest uzupełnionych. Postanowiłam dokończyć "niszczenie" tego dziennika. I gdy znajdę chwilkę czasu, usiądę do niego, aby go zniszczyć! Według mnie jest to lepsze spędzenie czasu, niż przesiadywanie przed komputerem czy telefonem, a nawet dzięki temu można pozbyć się negatywnych emocji.
Na dzisiaj będę już kończyć, napiszcie w komentarzach, co chcielibyście u mnie przeczytać albo co was interesuje. Do następnego!


Monday, May 08, 2017

Renia w kuchni #4 Muffinki

Hej kochani!
Tak jak ostatnio pisałam w poście, w maju będzie sporo przepisów, a że bardzo dawno dodawałam tu jakiś nowy, to muszę to nadrobić. Dzisiaj będziemy gotować, a raczej piec przepyszne muffiny. Bardzo szybko i łatwo je się robi, więc każdy z pewnością sobie z nimi poradzi. Jeżeli jesteście tu nowi, to wpadajcie w zakładkę "Renia w kuchni". Nawet tych, co są ze mną sporo czasu, również zapraszam, bo trochę się tam pozmieniało. Także zapraszam!

Co będzie nam potrzebne:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki cukru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • tabliczka czekolady
  • pół szklanki oleju
  • 1 jajko
  • szklanka mleka

Co należy zrobić:


  1. Do miski wrzucamy najpierw suche składniki, czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao.
  2. Potem dodajemy do niej mokre składniki, czyli olej, jajko i mleko.
  3. Wszystkie składniki mieszamy, najlepiej użyć do tego miksera ale później może być już ciężko, dlatego możemy użyć do tego łyżki.
  4. Następnie bierzemy formę do babeczek i wkładamy do niej foremki papierowe.
  5. Gdy już to zrobimy, do foremek wlewamy ciasto. Najlepiej użyć do tego dwóch łyżek, bo ciasto jest gęste i będzie ciężko schodzić z łyżki.
  6. Foremki wypełniamy ciastem do połowy, może być trochę ponad.
  7. Następnie nastawiamy piekarnik na 180-200C i pieczemy muffiny przez 17-20 min.
  8. Gdy się upieką, roztapiamy czekoladę i dekorujemy nią babeczki. Jeśli ktoś woli inaczej, to można kostki czekolady włożyć do środka, jak wlewaliśmy ciasto do foremek.
  9. Babeczki są gotowe. Idealnie smakują z kawą lub herbatą! Smacznego!








Jak sami widzicie, przepis nie jest trudny, dlatego każdego zachęcam, aby go wypróbował. Na pewno będzie pysznie! Do następnego! 

Saturday, April 29, 2017

Czas na herbatę

Hej kochani!
Dawno nie pisałam takich postów, bo nie wszystkich to interesuje, ale dzisiaj chciałabym to zrobić. Niektórzy z Was rozpoczęli długi weekend, ale pogoda na tegoroczną majówkę nie zapowiada się, aby była ładna. Od dwóch tygodni pada tylko deszcz albo jest zimno. Już zdążyło mnie przewiać. Nawet nie ma jak wyjść na spacer czy pójść na zdjęcia. Mam nadzieję, że ta pogoda szybko się zmieni. Ten tydzień nie był dla mnie zbyt ciekawy. Powiedziałabym, że był straszny, ale już nie będę Was zanudzać i opowiadać o tym. Dlatego cieszę się, że jest sobota, że mogę zostać w łóżku tyle, ile będę tego potrzebować, że mogę zrobić sobie wielki kubek herbaty i usiąść zwyczajnie posiedzieć i pomyśleć.


Mam czterotygodniową przerwę w nauce. I od drugiego maja zaczynam praktyki. Będzie ciężko, ale myślę, że czegoś się nauczę i wyciągnę z tych lekcji wnioski. W maju również będę się uczyć do egzaminu, który czeka mnie pod koniec czerwca. I będę gotować, dlatego raz na jakiś czas na bloga wleci przepis na coś pysznego! Postaram się, aby to już było w następnym poście. Może popracuję też trochę nad wyglądem, bo ten obecny już mi się znudził. Trzeba trochę odświeżyć bloga i ogólnie będą na nim małe zmiany. Na razie nie zdradzę Wam, co to będzie, ale dowiecie się w swoim czasie. Życzę Wam wspaniałej majówki i aby pogoda się poprawiła. Tym małym akcentem zakończę dzisiejszy wpis. Do następnego!

Friday, April 14, 2017

Wielkanoc

Hej kochani!
Za kilka dni będzie Wielkanoc, co prawda moim ulubionym świętem jest Boże Narodzenie, ale Wielkanoc też lubię. Jak tu mieć pozytywne zdanie na temat tego święta skoro za oknami deszczowa pogoda. U mnie jest na zmianę, raz słońce a za chwilę deszcz. Mam nadzieję, że do niedzieli ona się poprawi i będzie świeciło samo słońce. Jak na razie korzystam z tygodnia wolnego. Spodziewajcie się w tym czasie jeszcze jednego posta. W dzisiejszym wpisie zdjęcia są z ubiegłego roku, kiedy to Wielkanoc była słoneczna.

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych chciałam wszystkim życzyć, żebyście spędzili je w spokojnej, miłej, rodzinnej atmosferze. Aby w lany poniedziałek każdy był mokry i smacznego jajka. Wesołych Świąt!










Przy okazji zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku, będziecie ze wszystkim na bieżąco!


Do następnego! 

Sunday, April 02, 2017

Życie w internecie

Hej kochani!
Jesteśmy w takich czasach, że teraz w internecie można zrobić wszystko. Od poznania ludzi do zamawiania jedzenia. Technologia rozwija się błyskawicznie. Z jednej strony ułatwiło nam to życie, ale z drugiej coraz większa grupa ludzi jest uzależniona od internetu. Coraz młodsze dzieci sięgają po tego typu rzeczy, zamiast wyjść na podwórko, pobawić się to oni wolą siedzieć tylko w telefonach. W tym wszystkim pojawia się jeden problem. Ludzie zaczęli oceniać wartościowość człowieka po ilości like pod zdjęciami na facebooku. Jeśli masz dużo like i komentarzy jesteś kimś, każdy cię lubi i każdy chce się z tobą przyjaźnić. A jeśli pod twoim zdjęciem liczba like nie przekracza 50, nie mamy o czym rozmawiać. Jest to smutne, ale prawdziwe. Ludzie na samym początku już cię skreślają, nawet nie zdążą Cię poznać. To nie jest jeden problem związany ze światem wirtualnym. Pod spodem opisałam trzy inne.



Dodawanie codziennie po 5 zdjęć i oznaczanie połowę swoich znajomych.
Gdy wychodzisz na spacer czy idziesz do sklepu po zakupy, musisz o tym fakcie poinformować swoich znajomych. Przecież nikt tego oprócz ciebie nie robi. Niech ludzie wiedzą, gdzie w danym momencie przebywasz, nawet jeśli im to przeszkadza. Drugą rzeczą jest to, że osoby, które teraz znajdują się w I czy w II gimnazjum dodają zdjęcie i oznaczają połowę swoich znajomych. Mnie taka sytuacja śmieszy, bo po co za każdym razem, jeśli wstawiasz zdjęcie oznaczać znajomych. Rozumiem, gdyby byli na tym zdjęciu albo raz na jakiś czas z cytatem o przyjaźni, ale nie za każdym razem, gdy dodaje się zdjęcie.

Pokazywanie swojego życia.
Piszę bloga od trzech lat i znam granice. Wiem, na co mogę sobie pozwolić i co pokazać. Czasami, gdy czytam inne blogi czy sprawdzam facebooka, to niektórzy ludzie przesadzają. Mam wrażenie, że oni żyją tylko internetem. Odsłaniają swoją prywatność i są skłonni, aby wszystko pokazać. Według mnie wszystko ma swoje granice i tych granic trzeba przestrzegać. A pokazywanie swojej codzienności należy pozostawić tylko sobie. Nie tylko ze względu na to, że niektórzy ludzie mogą to wykorzystać, ale również dlatego, że niektórym ludziom może to przeszkadzać.

Związek na pokaz.
Kolejną rzeczą, którą możemy zaobserwować, jest związek na pokaz. Nie mówię w tej chwili o dodaniu jednego czy dwóch zdjęć ze swoją połówką, bo to jest normalne. Bardziej chodzi mi o to, że gdy już facet poprosi cię o to, abyś została jego dziewczyną, na drugi dzień zmieniasz status z "wolna" na "zajęta". Dodajesz codziennie zdjęcia, jacy to wy jesteście szczęśliwi. A gdy pojawi się mała kłótnia między wami, zmieniasz status z "zajęta" na "to skomplikowane".



Do następnego!

Wednesday, March 08, 2017

Dzień Kobiet

Hej kochani!
To dzisiejszego dnia wszystkie kobiety te małe i te duże obchodzą swoje święto. Dzień Kobiet! Co zrobić, aby taki dzień był udany i dobrze zapamiętany? Nic w tym trudnego! Jeśli sprawia, to wam troszeczkę problemu to zapraszam do czytania! Co prawda ten post jest bardziej pisany dla mężczyzn, ale również zapraszam dziewczyny do czytania.

Kobiety lubią kwiaty!
Nie znam ani jednej kobiety, która nigdy nie chciałaby dostać kwiatów. To jest mały gest, ale sprawia dużą przyjemność. Lubię dostawać od swojego chłopaka kwiaty. Gdy stoi w wazonie od razu przypomina mi o nim. Ale kwiaty nie tylko zakochany chłopak może wręczać. Może to być zwykły koleżeński podarunek albo po prostu można podarować komuś z rodziny, a na pewno miło zrobi się na sercu. Nie uwierzę nikomu, kto powie, że takie prezenty są drogie. To jest jeden z najtańszych prezentów. Raz w miesiącu na pewno każdego chłopaka stać, aby kupić taki drobny upominek!
Zabierz dziewczynę w niezapomniane miejsce!
Ten pomysł jest bardziej skierowany dla romantyków. Jeśli chcesz, aby twoja dziewczyna zapamiętała ten dzień na dłużej zabierz ją w jakieś cudowne miejsce. Zrób jej niespodziankę i nic nie mów. Niech będzie zaskoczona tym pomysłem. Jeśli w twojej okolicy nie ma takich miejsc może to być również restauracja, galeria czy kino. Niech poczuje w tym jednym dniu, że jest niezastąpiona.

Zrób ukochanej kolację!
Czy nie prawda, że jest to przemiły gest ze strony chłopaka? Dziewczyna wraca ze szkoły / pracy o niczym nie wie, niczego się nie spodziewa, a w domu zastaje romantyczną kolację przy świecach. Jeśli nie mieszkacie razem, to zrób kolacje u siebie w domu, poproś kogoś, aby po nią pojechał, a jak nie ma kto to czy sama dałaby radę do ciebie dotrzeć. I zrób jej niespodziankę, nic nie mów, a na pewno jak to zobaczy, będzie pod wrażeniem!
Wieczór filmowy!
Ten pomysł jest dobry na wszystko. Zabierz ją do kina na jakiś film, który uwielbia, to jest jej dzień i ona powinna wybierać filmy. Jeśli kino jest za daleko albo po prostu nie masz środków, aby to wszystko opłacić, możecie zrobić w domu kino. Ściągnijcie z internetu kilka fajnych filmów, kupcie jakieś przekąski i wieczór na pewno będzie udany!

Ugotujcie coś razem!
Gotowanie jest fajną sprawą, zwłaszcza gdy robi to się z ukochaną osobą. Ugotujcie coś wspólnie, nie musi to być coś skomplikowanego. Nawet zwykły prosty deser sprawi dużo frajdy! A na pewno wspólnie ugotowany posiłek będzie bardziej smakował.

To są wszystkie moje pomysły. Naprawdę nie trzeba, wymyślać nie wiadomo czego, żeby dziewczyna była zadowolona. Takie małe pomysły sprawią, że wasze ukochane będą szczęśliwe!


Friday, February 17, 2017

Winter

Hej kochani!
Ostatnio będąc ze swoim chłopakiem na spacerze postanowiłam wziąć aparat i uwiecznić zimowy krajobraz na zdjęciach. Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam, gdy wszystko jest pokryte białym puchem. Wygląda to bajecznie. Nie byliśmy zbyt długo, bo było strasznie zimno, ale mimo wszystko rewelacyjnie było wyjść i pochodzić po białym dywanie. Na dole możecie zobaczyć kilka zdjęć z naszego spaceru.









Podobają się Wam zdjęcia?

Snapchat: caarpe_dieem05

Friday, February 10, 2017

Podsumowanie ferii zdjęciami ze snapchata

Hej kochani!
Moje ferie już się skończyły dlatego przyszła pora na ich podsumowanie. Nie będzie to tylko zwykły tekst jak to zawsze bywa na podsumowaniach, ale tym razem chciałam je podsumować zdjęciami ze snapchata.
Moje ferie trwają na przełomie stycznia i lutego. Według mnie jest to najlepsza data na rozpoczęcie ferii, bo jest równo po środku. Pierwszy weekend ferii poświeciłam na odpoczynek. To był chyba leniwy weekend i wtedy nic nie robiłam. W tygodniu byłam na różnych wyjazdach. Spotkałam się z koleżanką z gimnazjum, spotykałam się z drugą koleżanką, bo ona w tym czasie miała zimowisko i również nocowałam u niej. W drugim tygodniu pracowałam nad blogiem, chodziłam na zdjęcia i miałam więcej czasu, aby poodwiedzać Wasze blogi, również nie zabrakło czasu na odrobienie lekcji i przygotowanie się do szkoły. Spotykałam się z chłopakiem i spędziliśmy razem trochę czasu. Pod koniec ferii dopadła mnie choroba, która popsuła mi jeden z planów, ale za tydzień to nadrobię. Mimo choroby się nie poddałam aby cały dzień przeleżeć w łóżku dlatego wykorzystałam ten czas na bloga. Na dole możecie wszystko w skrócie zobaczyć poprzez zdjęcia.






Te ferie zaliczam do udanych. Nie było dnia w którym z nudów leżałam i nie wiedziałam co miałam ze sobą zrobić. Bardzo miło je będę wspominać! Przy okazji chciałam Was zaprosić abyście mnie dodawali na snapie, dzięki temu będziecie wiedzieć więcej!

Snapchat: caarpe_dieem05