18 lutego 2018

Skuteczne sposoby, aby zaliczyć każdy sprawdzian

Hej kochani!
Ze względu na to, że jestem tegoroczną maturzystką, to nauka w tym roku jest dla mnie ważna. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem na skuteczną naukę. Nie będę wymieniać po kolei punktów, co należy robić, aby mieć te piątki i szóstki lub żeby zdać egzaminy i maturę. Od razu mówię, że ten post jest dla wszystkich. Nie tylko dla tych, co zdają jakieś egzaminy, ale również dla tych, którzy po prostu chcą mieć dobre oceny. Do szkoły chodzę już dobrych kilka lat i przez ten czas zauważyłam, co jest dla mnie ważne w nauce. Jeśli ty również chcesz się o tym dowiedzieć, zapraszam do czytania.

1. Rób notatki i używaj kolorów
Jak dla mnie jest to bardzo ważne. Ciężko jest mi się uczyć, gdy widzę zeszyt, a tam jest wszystko napisane jednym długopisem. Wtedy trudno się odnaleźć. Znaleźć coś, co jest nam na ten moment potrzebne. Jak się używa kolorowych długopisów, podkreśla najważniejsze rzeczy, wtedy bez problemu znajdziemy potrzebną informację. Żeby nauka była skuteczna, rób swoje notatki. Przepisuj na osobne kartki tylko te najważniejsze rzeczy, aby tylko tego się nauczyć. Możesz to napisać swoimi słowami, żeby lepiej wchodziło do głowy.
2. Wybierz odpowiednią porę do nauki
Z własnego doświadczenia wiem, że dla mnie najlepiej się uczyć rano lub przedpołudniem. Wtedy mój umysł lepiej pracuje i szybciej potrafię zapamiętać, to co muszę. Dla innych zaś nauka lepiej wchodzi do głowy wieczorem. Dlatego znajdź odpowiednią porę dla siebie i wtedy zajmij się nauką. Nie ma co się męczyć wieczorem, gdy na przykład łatwiej Ci się uczyć rano. Dlatego zostaw naukę na rano.

3. Używaj długopisów z firmy Zakazany Długopis®
Zarówno Wy, jak i ja dobrze wiemy, że w szkołach są takie przedmioty, które nam w życiu się nie przydadzą. W szkole w tym roku uczę się historii, na maturze jej nie zdaję. Dla mnie ten przedmiot jest nudny i w ogóle mnie nie interesuje. Dlatego, po co mam marnować czas, siedzieć i się go uczyć, skoro mogę skorzystać z Zakazany Długopis®. A w tym czasie mogę się uczyć do przedmiotów, które będę zdawała na maturze. Ale o co chodzi z tym długopisem? Już mówię. Jest to specjalny długopis, który zawiera specjalną, przezroczystą osłonkę. Pod osłonkę wkładamy ściągę o wymiarach 10cm x 3,2cm. I z takim długopisem idziemy na lekcję. Z daleka ściąga jest w ogóle niewidoczna. Tylko ty ją widzisz. Dlatego bez żadnego stresu, możesz siedzieć, gdziekolwiek tylko chcesz i żywcem przepisywać z długopisu. Jest to duże ułatwienie dla osób, które nie lubią się uczyć jakiegoś przedmiotu. Nie oszukujmy się, kto ani razu nie ściągał. Nie znam takiej osoby. Dlatego już nie musicie pisać karteczek, chować ich po piórnikach czy ściągać z telefonu. Teraz jest łatwiejszy sposób, dzięki któremu będziecie mieli lepsze oceny. Zaczął się drugi semestr i chyba każdy chciałby mieć jak najlepsze oceny. Długopisy można kupić na tej stronie https://zakazanydlugopis.pl Dlatego nie czekajcie tylko kupujcie.




KONKURS
Na koniec mam dla Was konkurs. Do wygrania jest długopis firmy Zakazany Długopis® oraz zeszyt. Wygrać może jedna osoba.
Zasady:

  1. Musisz zaobserwować mojego bloga
  2. Polubić stronę Zakazany Długopis® oraz mojego fanpage
  3. W komentarzu napisać, jakie są Twoje skuteczne sposoby na naukę oraz podać e-mail
Konkurs trwa do końca lutego. Ostatniego dnia miesiąca zostaną podane wyniki. Wygraną osobę wybiorę na podstawie pytania zawartego w zasadach. Im ciekawsza odpowiedź, tym większa szansa na wygraną. Będzie sprawdzone, czy zostały spełnione warunki konkursu. Do wygranego napiszę e-mail, jeśli nie będzie odpowiedzi w ciągu trzech dni, będzie wybierana kolejna osoba. Koszt wysyłki pokrywam ja (na terenie Polski). Życzę Wszystkim powodzenia!

1 lutego 2018

Facebook jako zabieracz czasu

Hej kochani!
W tak piękny poranek siedzę z kubkiem gorącej herbaty i próbuję napisać wpis na temat, który mnie nurtuje od dłuższego czasu. A dotyczy on mediów społecznościowych. Zastanawiam się, czy ludzie choć przez chwilę nie mogą odłożyć telefon na bok i porozmawiać z bliską nam osobą bez trzymania telefonu w ręku. Żyjemy w takich czasach, gdy ciężko jest wytrzymać kilka godzin bez telefonów. Trzeba być na bieżąco ze światem oraz z tym, co się dzieje.

Spotkałam się kiedyś z taką sytuacją, że koleżanka dość mi bliska, której się zwierzałam, siedziałyśmy w szkole i rozmawiałyśmy o jakiś tam głupotach, ona w ręku trzymała telefon. Siedzimy, rozmawiamy a do tej dziewczyny przyszła wiadomość, a ona do mnie z takim tekstem: "poczekaj, tylko odpiszę". Ja jestem osobą wyrozumiałą, więc nic jej nie powiedziałam, tylko czekałam, aż odpisze. A później dalej wróciliśmy do rozmowy. Teraz gdy się tak zastanawiam, to chyba powinnam była jej zwrócić uwagę. Ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam, że siedzę z koleżanką, a nagle ktoś do mnie pisze to mam odpisać? Jeśli coś ważnego to rozumiem. Ja jestem tego zdania, że jak przebywamy z kimś, to telefon powinniśmy odłożyć i najlepiej wyciszyć, aby nam nie przeszkadzał.
Druga sytuacja, trochę podobna do tej pierwszej. Razem z moim chłopakiem pojechaliśmy na weekend do mojej drugiej koleżanki. I wieczorem graliśmy w karty, we czwórkę, ponieważ jeszcze był chłopak tej koleżanki. W pewnym momencie ona wzięła telefon i zaczęła coś tam przewijać, prawdopodobnie Facebooka. Nie zwracałam jej uwagi, ponieważ byłam u niej w gościach i tak nie wypada. A czy wypada siedzieć w towarzystwie i przeglądać internet?

W XXI wieku młodzież jest bardzo uzależniona od telefonów. A telefony są pochłaniaczem czasu. Wejdziesz na facebooka i minie ponad godzina. W tym czasie można posprzątać pokój, odrobić lekcje czy wyjść na spacer i się dotlenić. Ja kiedyś też byłam uzależniona, być może nadal jestem, ale z tym walczę. Już jakiś czas temu wyłączyłam powiadomienia i wchodzę na media społecznościowe wtedy kiedy, chcę, a nie wtedy kiedy muszę. Gdy spotykam się z rodziną, przyjaciółmi czy znajomymi staram się telefon trzymać daleko od siebie. Dla mnie jest ważna obecność ich czy rozmowa. Jakieś nowe zdjęcie czy komentarz może poczekać. Sprawdzę to później. Dlatego wy też zróbcie ten krok. Wyłączcie powiadomienia i odłóżcie telefon, chociaż na chwilę. Do następnego!

29 stycznia 2018

Ferie = nauka

Hej kochani!
Od tygodnia mam ferie zimowe. Pierwszy tydzień przeznaczyłam na odpoczynek i relaks. W drugim tygodniu chciałabym zająć się nauką. Jestem tegoroczną maturzystką dlatego tej nauki mam od groma. Na dodatek mam trochę zaległości i muszę uzupełnić zeszyty. Przedmioty, jakie będę zdawać na maturze to j.polski, matematyka, j.rosyjski i przedmiot rozszerzony to chemia. Jak dla mnie najgorsze będą ustne. Z pisemnymi sobie poradzę. Zostało bardzo mało czasu, a nauki jest bardzo dużo. Jak to mój nauczyciel od matematyki powiedział: "Jesteśmy w lesie". Mam nadzieję, że do maja z tego lasu wyjdziemy :D


W grudniu zmienili nam plan i jak dla mnie jest w porządku. Tylko raz w tygodniu kończę o 15 a tako to wcześniej. Gdy nam zrobią dodatkowe zajęcia z tych przedmiotów do matury, to już chyba codziennie będę kończyć o 15, ale zawsze mogło być gorzej. Następne posty będą o wiele dłuższe, będą z lepszymi zdjęciami i przede wszystkim z lepszym tekstem.

A jakie wy macie plany na ferie? Do następnego!

18 stycznia 2018

Egzaminy egzaminy... i po egzaminach

Hej kochani!
Jak dawno tutaj nie pisałam, a to ze względu na to, że musiałam się uczyć do egzaminów. Codziennie miałam przedmioty zawodowe, codziennie nauczyciele zadawali coś do domu i trzeba było się skupić na lekcjach. Żeby tego było mało nauczyciele, którzy przygotowują nas do matury, nie odpuszczali i u nich też trzeba było się uczyć. Więc co ja bym nie robiła i tak musiałam poczekać do egzaminu, aż skończą się w końcu przedmioty zawodowe. Teraz tylko zostało przygotowywać się do matury.
Jeśli chodzi o egzaminy zawodowe, to w pierwszym dniu miałam praktykę a w drugim teorię. Na praktyce dostaliśmy zadanie obliczeniowe i trzeba było wypisać zapotrzebowanie surowcowe, zrobić kalkulację kosztów, obliczyć średnią ważoną, obliczyć ilość tłuszczu w jadłospisie i wypisać potrzebną zastawę stołową. Egzamin nie był trudny, ale był skomplikowany. Trzeba było się zastanowić i pomyśleć. Wyniki będą dopiero w marcu. Wtedy się okaże, jak poszło. Egzamin teoretyczny poszedł mi bardzo dobrze, były tak banalne pytania, że każdy by na nie odpowiedział. Było też dużo liczenia, więc kto jest słaby z matematyki, mógł nie dać sobie rady. Odpowiedzi z tego egzaminu były już dostępne w internecie tego samego dnia na wieczór. Na chwilę obecną wiem, że teorię zdałam, w marcu okaże się jak z praktyką. Trzymajcie kciuki, żebym też zdała!

Założyłam aska, więc zapraszam do zadawania pytań ---> Ask.fm

15 października 2017

Książka uczy

Hej kochani!
Dawno mnie tu nie było, ale nie zgadniecie ile mam nauki w klasie maturalnej. Kończę późno, gdy wracam do domu, uczę się, a już później nie mam ochoty, aby ułożyć kilka zdań i dodać nowy wpis. Dlatego nowych wpisów będziecie mogli się spodziewać w weekend co tydzień lub co dwa tygodnie.

Przechodząc do tematu dzisiejszego wpisu, chciałabym porozmawiać o książkach. Młodzi ludzie bardzo rzadko czytają książki, być może dlatego, że uważają to za nudne zajęcie lub lektury, które mamy w szkole źle się kojarzą z czytaniem. A to bardzo duży błąd. Według mnie książka uczy. Może nauczyć bardzo wiele, zaczynając od wyobraźni, kończąc na poprawnym układaniu zdań. I to widać na co dzień kto czyta a kto nie.


Plusy czytania książek
  • Nasza wyobraźnia staje się większa
  • Zasób słownictwa staje się bogatszy
  • Umiemy poprawnie układać zdania
  • Robimy bardzo mało błędów ortograficznych
  • Czytając coś na głos nie przekręcamy zdań
  • Miło spędzamy czas
  • Możemy znaleźć nową pasję
  • Mamy więcej tematów do rozmów

I jak widać, tych plusów jest bardzo dużo. Jakby się zastanowić jeszcze więcej można ich znaleźć. Będąc w szkole podstawowej lub w gimnazjum też nie lubiłam czytać książek. Może raz na jakiś czas przeczytałam. Gdy poszłam do technikum, polubiła czytanie książek. Znalazłam odpowiednie dla siebie, które mnie interesują i które lubię czytać.
Lektury szkolne mogą odstraszyć od czytania. Te książki są pisane trudnym językiem i na dodatek fabuła nie jest zbyt ciekawa. Oczywiście nie wszystkie, ale większość. Często tak bywa, że ktoś bardzo lubi czytać książki, ale lektury szkolne już nie przeczyta. To dlatego, że każdy ma inny gust i musi znaleźć odpowiedni gatunek dla siebie.
Dlatego zachęcam wszystkich, żeby czytali książki i odkrywali nowe pasje. A wy lubicie czytać książki? W komentarzach możecie pisać tytuły najlepszych książek, jakie przeczytaliście. Do następnego!

17 września 2017

Podsumowanie wakacji

Hej kochani!
Dwa tygodnie temu skończyły się wakacje i od tamtej pory zaczął się rok szkolny. W dzisiejszym wpisie chciałabym podsumować tegoroczne wakacje. Dlatego zapraszam Was do dalszego czytania :)

Jeśli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu, to wiecie, że na początku wakacji dodawałam post z moimi planami na wakacje. Jeśli chcecie go przeczytać, to zapraszam --> Moje plany na wakacje
Dlatego zobaczmy, co udało mi się zrealizować przez te dwa miesiące.

  • Rozwijać swoje pasje
  • Czytać książki
  • Podjąć pracę
  • Zrobić porządek w pokoju
  • Spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi
  • Wyjazdy
  • wypocząć

W czasie wolnym starałam się rozwijać swoje zainteresowania. Blogowanie wychodziło mi rewelacyjnie, gdyż w lipcu posty były o wiele częściej i starałam się, aby były oryginalne. Fotografia i gotowanie to tak pół na pół. Więc myślę, że punkt zaliczony.
Jeśli chodzi o czytanie książek, to w swoim dzienniku dałam na cel przeczytanie pięciu książek w te wakacje. Udało mi się przeczytać tylko cztery książki, ale na blogu nie dałam konkretnej liczby, więc punkt jakby zaliczony.
Pisałam również, że chciałabym iść do pracy. Tak się składa, że na sierpień udało mi się ją znaleźć. Pracowałam na kuchni tam, gdzie miałam praktyki w maju. Cieszę się, że akurat tam pracowałam, gdyż w szkole jestem na żywieniu i dzięki tej pracy zobaczyłam, jak to wygląda na co dzień i zdobyłam trochę doświadczenia.
Również udało mi się posprzątać w pokoju. Gdy robiłam porządki w szafkach, nie uwierzycie, ale znalazłam zeszyty z trzeciej gimnazjum. Wyrzuciłam bardzo dużo rzeczy nie tylko papiery, ale również stare zeszyty i ubrania, które okazały się za małe lub które mi się nie podobają. Ubrania, które wyglądają jak nowe, postanowiłam sprzedać, dlatego zapraszam na mój vinted, tam na dniach pojawią się nowe ubrania na sprzedać --> Vinted
W wolnych chwilach starałam się spędzać czas z rodziną. Czasami warto odłożyć komputery i telefony i trochę posiedzieć z bliskimi Dzięki temu można się bardziej do nich zbliżyć.
Miałam wolne weekendy, dlatego poświęcałam je na różne małe wyjazdy. Jeździłam do Białegostoku, do galerii, nad wodę, do chłopaka, byłam na koncercie w moim mieście oraz jeździłam na różne uroczystości, które były w miastach obok.
Głównym celem wakacji był odpoczynek. Od września idę do czwartej klasy technikum i potrzebowałam, aby trochę odpocząć i nabrać sił na nowy rok szkolny.

Myślę, że wszystkie wyżej wymienione cele zostały wykonane. Dzięki dwumiesięcznej przerwie udało mi się wszystko zrealizować. Jestem z siebie zadowolona, że tych wakacji nie zmarnowałam.

Na dole możecie zobaczyć zdjęcia, które zostały zrobione w tym okresie. A wy jak spędziliście tegoroczne wakacje? Piszcie w komentarzach! Do następnego!





20 sierpnia 2017

Inspiracje miesiąca - sierpień

Hej kochani!
Aktualnie za oknem jest brzydka pogoda, jeszcze w tygodniu świeciło ładne słoneczko, a gdy tylko przyszedł weekend zaczął padać deszcz. Teraz siedzę u chłopaka w pokoju i gdy on czyta książkę piszę nowy wpis na bloga. W sierpniu zaczęłam trochę rzadziej pisać, a dlaczego dowiecie się pod koniec wakacji w jednym z postów. Dzisiaj przygotowałam inspiracje na sierpień, te będą trochę się różniły od tych w lipcu, ponieważ nie będą one tylko wakacyjne, a będą różne. Również znajdzie się kilka cytatów. Inspiracje pochodzą z Tumblra, mam tam konto kilka lat, ale nie zawsze jestem dostępna, wchodzę tylko wtedy kiedy mam na to ochotę. Lubię tę stronę, bo na niej można znaleźć kilka bardzo fajnych cytatów, lecz nie podoba mi się to, że jest na niej dużo smutnych, negatywnych obrazków. Mimo wszystko zapraszam Was do obserwacji mojego profilu.

Co u mnie słychać? Już za niedługo koniec wakacji więc ostatnie dni staram się wykorzystać na realizację celów, które przygotowałam sobie na te wakacje. Odpoczywam i nabieram siły na nowy rok szkolny oraz staram się nie marnować dnia na siedzeniu i nic nie robieniu. Nigdzie daleko nie jeżdżę, bo według mnie, żeby fajnie spędzić czas nie trzeba jeździć daleko, a można wakacje spędzić blisko i jeszcze o wiele w lepszym gronie. Piszcie jak u was wakacje mijają i jakie macie plany na ostatnie kilka dni. Do następnego!




8 sierpnia 2017

4 lata

Hej kochani!
5 sierpnia mój blog obchodził swoje małe święto. Tego dnia, cztery lata wstecz napisałam pierwszy wpis. Od tego dnia zaczęłam prowadzić bloga. Były lepsze i gorsze dni. Miałam wzloty i upadki, ale się nie poddaje i dalej idę do przodu. Z dnia na dzień staram się rozwijać i dodawać coraz to lepsze wpisy. Mam nadzieję, że jakoś mi to wychodzi. Jak pomyślę, ile to czasu zleciało, a ja jeszcze się nie poddałam i jak na razie nie zamierzam się poddać. Kocham pisać i to robię.

Co się zmieniło przez ten czas w moim życiu? Przede wszystkim nie jestem tą samą osobą, co byłam cztery lata temu. Stałam się odważniejsza i mówię, to co myślę. Nie owijam w bawełnę. Odkryłam swoje pasje i wiem, jakie wykonywane czynności sprawiają mi radość. Zaczęłam przykładać większą uwagę do zdjęć. Stałam się bardziej zorganizowana. Umiem zaplanować sobie dzień tak, aby starczyło mi czasu na napisanie wpisu i na swoje sprawy prywatne.

Podsumowanie 4 lat prowadzenia bloga

1 rok (2013 - 2014)
W tym roku pisałam o wszystkim. Wchodziłam na bloga, bardzo często zdarzało się, że po kilka razy dziennie. Po jakimś czasie stwierdziłam, że posty z tego roku mi się nie podobają i je usunęłam. Zdjęcia, które dodawałam, były to zdjęcia krajobrazów lub przyrody.

2 rok (2014 - 2015)
W tym roku pierwszy raz wstawiłam swoje zdjęcie do wpisu. W tej chwili jak na nie patrzę, to mi się śmiać chce, ale cóż chcę mieć pamiątkę w przyszłości, dlatego nie usuwam już żadnych wpisów. Posty publikowałam dość często, zdarzało się, że nawet co drugi dzień. W roku 2014 uczyłam się dopiero obróbki zdjęć, dlatego wyglądają, jak wyglądają. W tym roku zgłosiłam swojego bloga do konkursu "Blog Roku 2014". Co prawda nie wygrałam, ale fajnie było się w tym pobawić. W tym roku nawiązałam swoją pierwszą współpracę z firmą zagraniczną. Był to dla mnie szok, bo nie sądziłam, że po tak krótkim czasie napisze do mnie jakaś firma.

3 rok (2015 - 2016)
W tym roku pisałam już oryginalniejsze wpisy i wymyślałam nowe serie. Robiłam wywiady z różnymi blogerkami, dodawałam przepisy i swoje przemyślenia na różne tematy. Dawałam Wam różne rady na dany temat oraz opisałam, co stosuję, aby moje włosy szybciej rosły. Zdjęcia też były wykonywane w lepszej jakości. Mogę powiedzieć, że od tego roku blog pracuje na pełnych obrotach. Posty są oryginalne i dużo ciekawsze, zdjęcia są w dobrej jakości i lepiej obrobione.

4 rok (2016 - 2017)
W czwartym roku posty dodawałam różnie, raz były, a raz nie.  A to dlatego, że w tym roku miałam dużo nauki w szkole i miałam egzaminy zawodowe. Od czerwca zaczęłam publikować częściej wpisy. Nauczyłam się robić szablony i zapoznałam się z kodami css. Z każdym dodanym postem rozwijałam się.

Jak widzicie, z każdym rokiem rozwijałam się coraz bardziej. Przez te lata bardzo dużo osiągnęłam. Nabrałam doświadczenia i wiedzy. Jednak wciąż się uczę. Mam nadzieję, że w następnych latach moja wiedza na temat bloga, kodów css i html zwiększy się oraz zdjęcia, które dodaje, będą jeszcze lepsze i posty, które piszę, będą przyciągać czytelników. W tym miejscu chciałabym wszystkim podziękować Wam czytelnikom za to, że jesteście ze mną, czytacie i komentujecie oraz moim znajomym i rodzinie za to, że mnie wspierają i kibicują, w tym, co robię.

Z tej okazji założyłam sarahah. Możecie pisać tam propozycje postów, jakie chcecie przeczytać, pytania to będę odpowiadać w postach oraz różne opinie. Chciałam również przygotować konkurs, ale ze względu na to, że ostatnio jestem trochę zajęta, co widać po spóźnionym poście, to jednak konkurs odbędzie się kiedyś indziej. Do następnego!