31 lipca 2017

To już rok!

Hej kochani!
Dzisiaj chciałam opowiedzieć Wam pewną historię. Także zapraszam do czytania.

Pewnego słonecznego dnia urwałam się po dwóch lekcjach ze szkoły i poszłam razem z dziewczynami do internatu, który mieści się tuż obok mojej szkoły (internat jest dla osób, które musiałyby dojeżdżać do szkoły). I jak to jest z dziewczynami ploteczki, herbatka itp. W tym dniu siedziałam dość długo w internacie. Później postanowiłyśmy, że pójdziemy na świetlicę. Jak postanowiłyśmy tak i zrobiłyśmy. Tam siedziałyśmy przeważnie na telefonach, bo już po takim czasie zdążyłyśmy się nagadać. Jedna z moich koleżanek poszła grać z jakimś kolegą w bilarda. Nie zwracałam na niego uwagi. Po godzinie była pora, aby wracać do domu. Więc i tak zrobiłam. Na drugi dzień w szkole dowiedziałam się, że temu koledze wpadłam w oko. Później dziewczyny pokazały mi jego zdjęcia. Wydawał się na porządnego, normalnego chłopaka. Na drugi dzień dostałam od niego wiadomość. I zaczęliśmy pisać. Na początku zwykła rozmowa jak z dobrym kolegą, opowiadałam mu o swoich zainteresowaniach on dla mnie o swoich (ale informacje o tym, że mam bloga ukryłam, ale później się o tym dowiedział). I później pisaliśmy codziennie czasami co drugi dzień. Na świętach wielkanocnych napisał mi przepiękny wierszyk. Po świętach pierwszy raz się spotkaliśmy. Rozmowa się nie kleiła i ogólnie było tak sztywnie. W kolejnych dniach po szkole codziennie się spotykaliśmy albo w internacie, albo pod internatem. I tak mijały dni aż do wakacji. Kiedy to Daniel (bo tak się nazywa) musiał wyjechać do Holandii do pracy. Dzień przed wyjazdem spędziliśmy na takim małym koncercie. Było cudownie! Na drugi dzień Daniel już jechał do Holandii. Bardzo to przeżywałam. Pierwsze dni były ciężkie, bardzo za nim tęskniłam, ale później już się do tego przyzwyczaiłam i jakoś dni mijały. Daniel wrócił w ostatni dzień lipca i tego samego dnia zapytał mnie, czy chcę zostać jego dziewczyną. Zgodziłam się! W sierpniu się spotykaliśmy co drugi dzień (zapomniałam dodać, że Daniel mieszka 30 km ode mnie). Później była szkoła i w październiku moje urodziny. Dostałam od niego cudowny prezent i ten dzień spędziliśmy na świętowaniu mojego wkroczenia do pełnoletniego życia. Później już rzadziej się spotykaliśmy, bo mój chłopak poszedł na studia i musiał też poświęcić trochę czasu na naukę. Były tygodnie, że spotykaliśmy się tylko raz. Jakoś przetrwaliśmy ten ciężki okres i jesteśmy szczęśliwi ze sobą! Jesteśmy razem dopiero rok, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to ten jedyny i to z nim chcę spędzić resztę życia. Jest nie tylko moim chłopakiem, ale również najlepszym przyjacielem.


Tak to wygląda moja historia. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jeden dzień, jedna chwila może wszystko zmienić, że jedna ucieczka może spowodować, że poznam kogoś tak cudownego. W naszym związku były chwile lepsze i gorsze, jak to u wszystkich, ale się nie poddajemy! Wiem, że z tą osobą będę szczęśliwsza niż z kimkolwiek innym!

Dlatego nie szukajcie miłości a miłość Was samych znajdzie!

Do następnego!

25 komentarzy:

  1. Great post! Photos are amaizing! :)
    If you want that we follow each other let me know by leaving a comment,and also hope you'll click on link at the end of my last post --> http://beautyshapes3.blogspot.hr/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczo ;3.
    http://modoemi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To super, szczęścia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super że się poznaliście w takich okolicznościach, mam nadzieje że podzielisz się zdjęciami z rocznicy, rok co prawda to mało ale jak na początek to w sam raz, tak dalej trzymajcie gołąbeczki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak przeczytałam, że początkowo było sztywno to nie sądziłam, że skończy się to związkiem. Jak widać, jeden dzień może zmienić wszystko, cieszę się, że jesteś szczęśliwa :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe uczucie, gdy miłość wiąże się z przyjaźnią. Przypadek zadecydował i jak widać dobrze się stało, bo jesteście szczęśliwi. Wszystkiego dobrego! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęścia i wytrwałości!

    https://martini2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. to super ;) szczęścia i wytrwałości ;*
    pozdrawiam cieplutko xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  9. Są osoby, które nie wiedzą co to internat? :)
    Super, że mimo małych przeciwności daliście radę! :) Ja z moim mężem jestem nieco ponad 2 lata, chociaż znamy się gdzieś od czasów mojego liceum. Musieliśmy dorosnąć, żeby zacząć ze sobą być.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie jestem tego samego zdania. Nie warto szukać/gonić za miłością sama się znajdzie. Nie raz jest właśnie tak, że w najmniej spodziewanym momencie ją spotykamy. Powodzenia i wytrwałości!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłość można poznać w najbardziej nieoczekiwanym momencie :)
    Super, że znalazłaś osobę, która jest przy tobie! Życzę wytrwałości!
    Pozdrawiam:)
    Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wytrwałości :*
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Również jestem z Danielem. ;)
    Mnie również czeka rozłąka miesięczna, ponieważ muszę jechać na praktyki do Gdańska.
    Mega historia, miło się czytało, szczęścia i wytrwałości życzę!
    Pozdrawiam ♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna historia, dużo szczęścia! Buziooolki <3
    joannaszymczakblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, ze mimo złego pierwszego spotkania, mimo wszystko udało się u Was przełamać taką barierę. Ja niestety gdy kręciłam z chłopakiem, to pisało nam sie super, ale gdy przychodziło do spotkania, to taśma na ustach i w ogóle nie mieliśmy o czym rozmawiać, stąd nie udało nam się pociągnąć tej znajomości dalej :)
    Życzę Wam kolejnych roków i szczęśliwego, wspólnego życia! :D

    Zapraszam do siebie:
    porannepogaduszki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja swojego chłopaka poznałam w windzie :D Jesteśmy już ze sobą prawie 3. lata i mieszkamy ze sobą. Gratulacje i jeszcze dłuższego stażu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zycze wytrwalosci :) Nasza historia byla bardzo dziwaczna, ale skutkowala 6 wspolnymi latami i nadal trwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę, żeby to szczęście w związku z Wami zostało :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodko, to piękne, że życie składa się właśnie z takich chwil, któe potrafią wszystko zmienić.

    https://lessarax.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  20. Związek oparty na prawdziwej przyjaźni to najlepsze co może nas spotkać. Też tak jak ty, mam to szczęście i w takim jestem :) Powodzenia i wytrwałości!
    pozdrawiam,
    ann-aspiration

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja swojego chłopaka też spotkałam przypadkiem, kiedy nawet nie chciałam mieć chłopaka a teraz jesteśmy razem ponad 7 lat. Wytrwałości :)
    Pozdrawiam, mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szczęścia życzę i wytrwałości:) ja i mój ukochany jesteśmy razem ponad 2 lata!

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Taka normalna, słodka historia, których mało w dzisiejszym świecie :) Szczęścia.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ♥
Na każdy podany link wejdę ♥
Jeśli spodoba ci się blog to zaobserwuj
a ja postaram się odwdzięczyć ♥